Szpilki na miarę oskara

Kilka słów na temat wielkiego ekranu. Tym razem w rolach głównych wystąpią buty, bowiem niejedna para szpilek zasługuje na nominację do Oskara.

„Masz pojęcie co to jest? Buty Mary Jane od Manolo Blahnika. Zawsze myślałam, że to tylko taka miejska legenda!” (Carrie Bradshaw)
Mary Jane to urocza postać z komiksu „Buster Brown”. Jej imieniem nazwano pełne pantofelki z zaokrąglonym noskiem, zapinane na paseczek z klamrą. Kiedy kobiece nogi uwolniły się spod kurtyny spódnic do ziemi (a było to na początku lat dwudziestych), nastały złote czasy dla bucików Mary Jane. W końcu trafiły też na warsztat szewców takich jak Christian Labutin, Miuccia Prada, aż wreszcie genialny Manolo Blahnik. Ten ostatni wydłużył im nosek, a piętę ustawił na piedestale wysokiej szpilki. Nowa wersja natychmiast podbiła kobiece serca. Popyt na nie był tak ogromny, że stały się niemalże niedostępne. Główna bohaterka kultowego serialu „Sex w wielkim mieście”, Carrie Bradshaw (Sara Jessica Parker), to wielka miłośniczka projektów Blahnika. Gdy któregoś dnia odnajduje Mary Jane, z dziką pasją mierzy je, mimo zdecydowanie zbyt małego rozmiaru pantofli. Model, który trafił w jej ręce to Campari. Charakteryzuje go ukośnie ułożony paseczek. Bardziej eleganckiej a jednocześnie kusicielskiej wersji tych butów nie można sobie wymarzyć.

Nieco grzeczniejsze pantofelki funduje nam w „Śniadaniu u Tiffany’ego” Holly Golightly, czyli boska Audrey Hepburn. Muza projektanta Huberta de Givenchy, królowa „małej czarnej”, niekwestionowana ikona mody. Uwielbiała płaskie buty baletki. Szaleństwem wysokości obcasa w jej wydaniu były ‚kitten heels’ czyli 2-3 cm o lekko kielichowatym kształcie. Mowa nie tylko o filmowych stylizacjach aktorki, ale również prywatnych upodobaniach. Wszak Audrey to niedoszła primabalerina.

Kolejną damą wielkiego ekranu, przekonującą, że kobieta wygląda sexy nie tylko w wysokich obcasach jest Brigide Bardot. W „I Bóg stworzył kobietę” obserwujemy ją w roli prowokującej urodą Juliete Hardy. Jej stopy zdobią buty Repetto, jedne z najsłynniejszych balerin na świecie. To paryska marka uważana za wiodącą w produkcji obuwia i odzieży dla tancerzy baletowych. Model jaki w filmie nosi Juliete, na cześć samej Brigide nazwano BB. Są bardzo proste, miękkie, obszyte lamówką zawiązaną w niewielką kokardę na szczytach okrągłych czubeczków.

Danny Zuko, lider zespołu T-Birds, łobuz z duszą artysty. Po uszy zakochany w Sandy, dobrze ułożonej panience z zupełnie innego niż on bieguna. Żadne buty lepiej niż Conversy All Stars nie oddałyby charakteru postaci granej przez Johna Travoltę w musicalu ‚Grease’. Te trampki są legendą, symbolem młodzieżowego buntu i chyba nikogo nie muszę do tego przekonywać. Conversy mają już ponad sto lat. Dawniej nie były tak popularne jak teraz. Przełomowy moment w ich karierze to rok 1923, kiedy w projekt i promocję butów angażuje się Charles „Chuck” H. Taylor, gracz drużyny koszykówki Akron Firestones. Klasyczne All Stars sięgają ponad kostkę, mają grubą gumową podeszwę i czarny, płócienny wierzch. Ich znakiem rozpoznawczym od zawsze był nadruk gwiazdy. Dokładnie w takich butach chodzili Kurt Cobain i Jeams Dean. Mick Jagger poszedł w nich nawet do ślubu. All Stars nosił Sylwester Stallone w „Rockym” i chłopaki z gangu Tony’ego w „West Side Story”.

W butach Reeboka z kosmitami rozprawiali się bohaterowie wszystkich części filmu „Obcy”, na czele z porucznik Ellen Ripley graną przez Sigourney Weaver. Zaprojektowany specjalnie dla niej, na potrzeby II częsci filmu James’a Cameron’a („Decydujące starcie” z 1986 roku), model Alien Stomper, po kinowym sukcesie opanował Ziemię z prędkością światła. Powstał na formie Reebok Ex-O-Fit. Bryła buta pozostała niezmieniona, wprowadzono natomiast żebrowany język i dwa masywne rzepy – większy w środkowej części, przykrywający wiązanie sznurowadeł oraz mniejszy trzymający kostkę. Buty wyglądają tajemniczo, a nawet astronomicznie i gdyby tylko mógł, ósmy pasażer Nostromo też by je nosił. To postmodernistyczny hit obuwniczy.

Obuwie z planu filmowego przenosi się na ulice miast, inspiruje. Czasem na model z ekranu trzeba jednak chwilę poczekać. Wielu fanów marki Nike z łezką w oku wspomina „Powrót do przyszłości”, w którym Marty McFly (Michael J. Fox) przenosi się wehikułem czasu do roku 2015. Nosi wtedy samosznurujące się Nike Air, z auto-rzepami! Jeśli też marzysz o tym, żeby kiedyś w takich butach jeździć na antygrawitacyjnej deskorolce, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Zespół Tinkera Hatfielda z Nike Innovative Kitchen zgłosili już w amerykańskim urzędzie patentowym projekt kicksów z automatycznym zapięciem. Mają wyglądać identycznie jak buty Martiego!

Trener, wykładowca psychologii wizerunku i komunikacji. NEUROWIZERUNEK®

NEWSLETTER

Dołącz do grona osób, pragnących świadomie kształtować swój wizerunek. Raz w miesiącu otrzymasz ode mnie list z praktycznymi ciekawostkami, adekwatnymi do czasu i okoliczności.

Dlaczego warto tu być?

Na blogu piszę o tym jak wizerunek - człowieka i marki - wpływa na relacje i sprzedaż. Buduję most między tym co wizualne, a tym, co sobie myśli mózg - często bez naszego świadomego udziału.

Warto tu być, bo oprócz tego, że przestawiam ciekawostki i badania naukowe, wskazuję jak zastosować je w praktyce - w biznesie i życiu prywatnym.

Facebook